Nie tłumacz się brakiem czasu – nie szukaj wymówek

Nie mam na to czasu – to najczęstsza wymówka jaką stosują ludzie. Wymówki powodują, że staramy usprawiedliwić siebie przed brakiem działania. Złudnie chronią nasze poczucie własnej wartości, nasze ego. Zobacz jak możesz zyskać czas na realizacje dodatkowych zadań i zacząć zarządzać sobą w czasie.

SUBSKRYBUJ KANAŁ

Czas, aby obalić wymówki, a szczególnie tą jedną – nie mam na to czasu. Powiem Ci jak możesz znaleźć dodatkowy czas w ciągu dnia na realizowanie dodatkowych zadań, pasji i celów.

NIE TŁUMACZ SIĘ BRAKIEM CZASU I PRZESTAŃ SZUKAĆ WYMÓWEK

Nie mam na to czasu – to najczęstsza wymówka jaką stosują ludzie, nieważne, czy dotyczy to zdrowia, nawyków, nauki gry na instrumencie, założenia własnej firmy, spotykania się ze znajomymi. Jeżeli mówimy “nie mam na to czasu”, to przyznajemy przed sobą i przed innymi, że ta dana sprawa nie jest dla nas priorytetowa, bo nie chcemy się zaangażować w osiągnięcie danego celu z różnych powodów.

Często odwlekamy, czyli prokrastynujemy zaangażowanie się w dane zadanie, projekt poprzez strach przed sukcesem. Może wydaje się to dziwne, ale często boimy się zmiany, boimy się wyjścia ze strefy komfortu, która wiąże się właśnie z osiągnięciem sukcesu. Sukces wiąże się nieodłącznie ze zmianą sytuacji obecnej. Każda zmiana budzi w nas obawę. Budzi w nas lęk przed nieznanym i te właśnie wymówki, a najczęstsza “nie mam na to czasu” usprawiedliwia nas i zachowuje nasze poczucie własnej wartości, nasze ego nienaruszone.  I mówimy “ok, na to nie mam czasu, w to się nie angażuję, nie ryzykuję”, ale prawda jest taka, że każdy z nas w ciągu doby ma taką samą ilość czasu, to my decydujemy w co się angażujemy, jak produktywnie i efektywnie zarządzamy sobą w czasie.

CO ROBISZ ZE SWOIM CZASEM WOLNYM?

Zastanów się, czy Twoja wymówka “nie mam na to czasu” nie jest ucieczką od realizacji celów lub czasem obowiązków, które należy wykonać w Twoim życiu. Nawet jeśli masz teraz bardzo dużo obowiązków to przypatrz się swojemu czasowi wolnemu. Na co przeznaczasz czas wolny, jak go spędzasz, czy nie ma tam rzeczy, które są tzw. “złodziejami czasu”. Aby to rozpoznać, warto zacząć mierzyć czas.

MIERZ CZAS, KTÓRY POŚWIĘCASZ NA CODZIENNE CZYNNOŚCI

Weź aplikację, stoper, zeszyt, notes i zacznij notować każdą czynność w ciągu dnia. Zapisz o której godzinie ją wykonywałeś i ile zajęła czasu. Od obudzenia się do pójścia spać. Możesz być zszokowany, ile czasu tracimy na czynności, które pozornie wydają nam się tak krótkotrwałe. Wydaje się, że w ogóle nie mają miejsca w naszym życiu, ale okaże się, że złodziei czasu jest więcej niż podejrzewasz.

Dlatego zachęcam Cię, każdą godzinę swojego dnia, może to być o okrągłej godzinie, notuj, co teraz robisz i jak dużo czasu Ci to zajmuje. Pod koniec dnia popatrz na to i zobacz, które rzeczy można by było wyeliminować, które kompletnie nie były pożyteczne. Nie były ważne i okazało się, że jedynie zabierają nam czas.

ZOBACZ, GDZIE TRACISZ SWÓJ CZAS

Po tygodniu wykonywania takiego ćwiczenia, możesz być zszokowany wnioskami, które z niego wypływają. Uzyskasz dodatkowe godziny w ciągu tygodnia i zobaczysz, że ta aktywność notowania oraz mierzenia czasu, przyda się też w przyszłości. Robiąc ją np. przez pół roku wyrobisz sobie tak silny nawyk kontrolowania tego, w co się angażujesz, że pod koniec dnia będziesz chcieć mieć same produktywne rzeczy na kartce. Nie będzie już więcej wymówek, aby angażować się w jakąś nieproduktywną czynność, np. przeglądanie filmików kotów na YouTube, które nic nie wnoszą w nasze życie. Zobaczysz, że chcąc zaangażować się w taką czynność, przypomnisz sobie “ok, wieczorem robię podsumowanie dnia, więc chcę mieć fajny wynik, dlatego nie będę się w to angażować”.

Takie ćwiczenie, mierzenie czasu, po pierwsze uświadomi nam, gdzie ten czas tracimy i nie będziemy mogli powiedzieć, że nie mamy na coś czasu. Wtedy będziemy musieli powiedzieć już wprost: “nie jest to dla mnie priorytetem, nie jest to dla mnie ważne”.

WYZNACZ SOBIE RAMY CZASOWE ORAZ LIMITY

Kiedy już wiemy, co zabiera nam najwięcej czasu i nie jest produktywne, nałóżmy na siebie nasze własne ograniczenia. Sami ustalmy sobie ramy, w których się poruszamy. Być może jest to właśnie dotyczące godzin spędzanych przed telewizorem lub w Internecie. Warto nałożyć na siebie własne limity. Sami wiemy, dlaczego to nakładamy. Ma to dla nas sens, dlatego będziemy mieć też większą motywację do ich przestrzegania. Nawet jeśli masz bardzo dużo obowiązków, to wystarczy zacząć od 5 minut dziennie, na tą dodatkową czynność, którą odwlekałeś do tej pory.

ZACZNIJ OD 5 MINUT DZIENNIE

Jeżeli chcesz nauczyć się gry na instrumencie, zaplanuj sobie 5 minut brzdąkania na nowym instrumencie dziennie. 5 minut znajdzie każdy i nie można zrobić z tego wymówki. Paradoks i korzyść jest z tego taka, że jeżeli zaczniesz grać te 5 minut, to zobaczysz, że zaczniesz grać kolejne 5 minut, 10, 15… Chodzi o to, że najtrudniej jest zacząć. Dając sobie niski próg wejścia w daną czynność np. 5 minut, otwieramy się na dalsze minuty, które już będą łatwiej płynąć. Tak samo jak chcesz zacząć ćwiczyć na siłowni, zacznij od jednej pompki dziennie. Ta jedna pompka dziennie będzie bardzo łatwą rzeczą do zrealizowania. Kiedy zrobisz tę jedną pompkę, zobaczysz jak łatwo przyjdzie Ci zrobienie drugiej i trzeciej. Małe kroki w realizowaniu nawyków są kluczem do sukcesu.

ZACZNIJ OD MAŁYCH (MIKRO) KROKÓW!

Na koniec taka rzecz oczywista, o której zapominamy często, czyli planowanie. Jeżeli dobrze zaplanujemy nasz dzień, to możemy zaoszczędzić nawet kilka godzin w ciągu dnia. Często zaczynamy dzień bez planu, zanim zaczniemy pracę, to mija nam najbardziej produktywny czas w ciągu dnia do godziny 12. Tak naprawdę nie mamy poczucia spełnienia, nasz dzień wydaje się przelatywać przez palce, dlatego planuj dzień wcześniej, konkretnie, co będziesz robić w danym dniu i danej godzinie.

Mam nadzieję, że te porady były dla Ciebie cenne i że nie będziesz już więcej stosować wymówki typu “nie mam na to czasu”. A jeżeli będziesz chciał taką wymówkę zastosować, to powiedz prawdę i powiedz, że ta czynność, ta rzecz, nie jest dla mnie ważna, nie jest dla mnie priorytetem. Lepiej stanąć w prawdzie niż okłamywać samego siebie i innych.

Powodzenia!